• Post author:
  • Reading time:4 min(s) read

Z malowniczego Châteauneuf-du-Pape przenoszę się do miasta oddalonego o 108 km. Chodzi oczywiście o miejscowość Montpellier znajdującą się na południu Francji.

Dzień jest intensywny, zaczynając od Awinion kierując się do Orange dalej  Châteauneuf-du-Pape to wszystko sprawia, że do Montpellier docieramy późnym popołudniem. 

Swoją drogą mianuję Francję królową rond w Europie, a może nawet i na świecie? Czy istnieje, gdzieś inne państwo, które posiada większą ich ilość? Jeśli tak, oświećcie mnie w komentarzach :-). No i kto odpowiada za architekturę dróg w samym Montpellier?! Kto wpadł na ten ‘genialny’ pomysł, aby drogi te obudować wysokim krawężnikiem zarówno z lewej jak i prawej strony, tworząc swego rodzaju wąski korytarz, po którym to ma poruszać się samochód? Naprawdę zero tolerancji i współczucia dla turystów, którzy przemierzają Francję wynajętym samochodem… Dziwny pomysł, z którym nie spotkałam się do tej pory nigdzie indziej. Jednak nie ma to jak jazda samochodem po USA.

Nie ma więc co tracić czasu, dzień krótki i prawie w całości za nami, więc po zaparkowaniu samochodu ruszamy do centrum miasta.

Place de la Comédie – Plac komedii

Plac komedii stanowi główny punkt miasta, którego centralną część zdobi fontanna Trzech Gracji. Dookoła znajdują się rozmaite restauracje serwujące francuskie wino i mule. Nie brakuję również lokalnych barów szybkiej obsługi z kebabem w roli głównej, czy samego króla fast foodów – McDonalds.

Porte du Peyrou – Łuk Triumfalny 

Pomiędzy Placem komedii a Łukiem triumfalnym mijamy przepiękną zabudowę miasta. Kamienice prezentują się okazale, a na ich tle w oddali ukazuję się brama o łukowatym kształcie – Porte du Peyrou. Okazały monument powstał u schyłku XVII wieku i jest dedykowany królowi Francji Ludwikowi XIV. Temu samemu, który w 1682 r. uczynił prostą kwaterę myśliwską w Wersalu, pałacem mieszczącym cały dwór królewski i rząd francuski. Ten sam Pałac wersalski możemy podziwiać do dnia dzisiejszego.

Łuk triumfalny w Montpellier

Łuk triumfalny znajduje się obok wystawnego gmachu sądowego. Musicie przyznać, że budynek robi wrażenie. 

Gmach sądu Montpellier

Promenade du Peyrou

Promenada du Peyroun wchodzi w skład zabytków Montpellier. Jest to bez wątpienia miejsce warte zwiedzenia. Swoim wyglądem przypomina bardziej park lub nawet ogród, w którego zaciszu mieszkańcy miasta mogą odpocząć. 

Na końcu promenady znajduje się Château d’Eau, stara wieża ciśnień, z której roztacza się wspaniały widok na rzymski akwedukt

Montpellier University

Niestety dzień ten miał za mało godzin… a także zabrakło sił na dalsze zwiedzanie pozostałych zabytków miasta w tym Uniwersytetu Montpellier. Zwyciężył głód i mule na Placu komedii. 

Uniwersytet w Montpellier jest bez wątpienia ciekawą atrakcją turystyczną i to nie z racji tej, że jest to jeden z 20 najlepszych uniwersytetów we Francji. Chociaż jest to godne podziwu, to niemniej imponująca jest jego historia, która sięga odległych czasów. Uniwersytet w Montpellier został założony w roku 1220! Co czyni uczelnię jedną z najstarszych na świecie!! Chociaż 1220 rok jest oficjalną datą to pewne źródła sugerują, że budynek ten mógł pełnić funkcję uczelnianą jeszcze wcześniej.

Jak widać życie to nieustanne pasmo trudnych wyborów. Co tam kawał dobrej średniowiecznej historii. Kiedy człowiek jest głodny to wiadomo jakiego wyboru dokona ;-).

Mule

PS. Mule gotowane na winie były absolutnie przepyszne.

Jeden dzień w Montpellier 

I tak dzień w Montpellier dobiega końca. Czas wracać do Awinionu a rano kierujemy się do Paryża (ale o tym innym razem :-)). 

I tak oto żegnam się z południową częścią Francji, która bez wątpienia różni się od północy nie tylko klimatem, ale również architekturą, kuchnią i kulturą. Pozdrawiam, cześć! 🙂

Na koniec krótki klip obrazujący miejscowość Montpellier

Maggie

Pasjonatka podróży, która z mottem "żyj życiem" przemierza przez świat. Niepoprawna marzycielka, która nie boi się sięgać po swoje marzenia, a jej lekarstwem na nudę codziennego życia jest planowanie kolejnych wojaży, tych bliskich, jak i tych dalekich. Nigdy nie ogląda się za siebie, tylko przed siebie. Podróżnicza Obsesja to miejsce, w którym dzielę się swoimi wrażeniami i doświadczeniami z wypraw po krajach świata i Europy!

Dodaj komentarz